gotowanie, czysta micha

©2019 by Pyszne poranki. Proudly created with Wix.com

  • Natalia Wawrzyniak

Chia z malinami



Chia na gęsto. Nie spotkałam chyba jeszcze takiej formy podania, zwykle jest to mniej lub bardziej lejący się pudding.

A w tej formie też było pyszne. Nie było "glutem", nie było też twarde. Kremowe, miękkie, ale sztywne. Warto spróbować zrobić choćby dla samej ciekawości konsystencji.

W ogóle, byłam dziś w Lidlu i zdałam sobie sprawę, że odżywiam się w ciekawy sposób, mianowicie - jak już mam na coś wielką ochotę, potrafię jadać to tygodniami, aż się przejem i wtedy rezygnuję z tego na równie długi czas.

Dawno nie jadłam chia, ale jak już dorwałam w sklepie, to drugi tydzień leci mi na tych deserkach. Teraz również na topie u mnie jest twaróg chudy i kwaśna śmietana, banany (o czym się przekonacie), jabłka, brzoskwinie... Dziwny ten mój model żywienia, ale co zrobić. Grunt, że nie jem niczego za karę.


Składniki:


51 g nasion chia

104 g mleka 3,2%

108 g mleka kokosowego z puszki

16 g cukru wanilinowego

107 g świeżych malin


Mleko mieszamy ze sobą, dodajemy cukier, wsypujemy nasiona, mieszamy dokładnie i odstawiamy na noc. Rano dodajemy po prostu świeże owoce.


Ciężko jest mi podać w przybliżeniu ilość łyżek czy łyżeczek danego produktu, ponieważ było to danie robione z resztek. I dla tych resztek podam teraz orientacyjne wartości kaloryczne. Jednakże namawiam do korzystania w kuchni z wagi, serio. Przygotowanie posiłku z wagą w ręku wcale nie trwa jakoś niesamowicie dłużej a daje, wydaje mi się, możliwość większego panowania nad porcją na talerzu. Ważenie mi nie przeszkadza, za to bardzo dużo daje. O tym będzie niebawem osobny post.


Całość: 616 kcal


Białko: 16,8 g

Tłuszcze: 40,4 g

Węglowodany: 38 g

13 wyświetlenia